środa, 21 czerwca 2017

Lśniące włosy z L'Oreal Professionnel, Tecni.art, Liss Control +

Nie wyobrażam sobie pielęgnacji i stylizacji włosów bez kosmetyków wygładzających i zawsze mam co najmniej kilka na podorędziu.  Do grona ulubieńców dołączyło ostatnio wygładzające oparte na silikonach serum L'Oreal Professionnel, Tecni.art, Liss Control +. Jeśli jesteście ciekawe, co w nim takiego fajnego, zapraszam dalej ;)

czwartek, 25 maja 2017

Hello Azja! Dwa słowa o tym, co kupilam w promocji Rosmann 2+2 i o idealnym filtrze do twarzy od Skin79

Doprawdy trudno przejść obojętnie obok najnowszej promocji Rossmanna, w której przy zakupie dwóch kosmetyków do pielęgnacji twarzy kolejne dwa dostajemy gratis, mnie w każdym razie się to nie udało ;) Na szczęście tym razem wybór był prosty - od dawna ciekawa byłam inspirowanej azjatyckimi kosmetykami serii Hada Labo od Dax Cosmetics. W poszukiwaniu idealnego kremu z filtrem do twarzy poszłam za ciosem i tutaj wybór także padł na azjatycki kosmetyk, tym razem z asortymentu Skin79. Pierwsze testy już za mną, jeśli jesteście ciekawe jak wypadły, zapraszam dalej!


sobota, 13 maja 2017

O magicznej piance Saisona, Phenome-nalnym szamponie do włosów, uroczej panience Coco i innych okryciach kwietnia ;)

Kwiecień, wyjątkowo mroźny tego roku, już za nami (uff!), a ja otwieram szeroko ramiona witając wiosnę, mam nadzieję, że wreszcie tę prawdziwą, ciepłą i słoneczną! ;)) I jakkolwiek miniony miesiąc nie rozpieszczał mnie pogodą, to kosmetycznie-makijażowo już bardzo. Sporo za mną miłych spotkań i o kilku Wam dziś opowiem :) Zapraszam do lektury! 

poniedziałek, 1 maja 2017

Oczyszczajace serum, szampon i odżywka od Bionigree

Daleka jestem od eksperymentów z kosmetykami przeznaczonymi do pielęgnacji włosów; nie raz i nie dwa zdarzyło mi się nabawić długotrwałego podrażnienia skóry głowy nieodpowiednio dobranymi kosmetykami. Zwykle zatem, zanim sięgnę po jakąś nowość, wertuję internet wte i wewte w poszukiwaniu opinii. W przypadku marki Bionigree zadania miałam nieco utrudnione, bo jest to stosunkowo nowa marka na polskim rynku kosmetyków naturalnych, ale to co znalazłam, zaciekawiło mnie na tyle, że postanowiłam zaryzykować, na skutek czego w moim posiadaniu znalazły się kolejno oczyszczające serum, szampon i nawilżająca odżywka do włosów.  


niedziela, 23 kwietnia 2017

Bielenda. Serum z kwasem glikolowym i witaminą C.

Po niewątpliwym sukcesie, jaki odniosło serum z linii korygującej, z dużą ciekawością przyglądam się każdemu kolejnemu serum Bielendy. I kiedy tylko na drogeryjnych półkach pojawiła się nowa seria z kwasem glikolowym i witaminą C, a w ramach niej także serum,  od razu wiedziałam, że to chcę je wypróbować. Czy okazało się równie fajne, jak zielony ulubieniec? ;) Zapraszam dalej.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Organique - ulubione maski do twarzy.

Maski. Ulubiony element w mojej pielęgnacji: minimum czasu przy maksimum efektów ;) Dziś o dwóch zupełnie różnych, a łączy je właściwie tylko tyle, że obie są z Organique.


piątek, 24 marca 2017

Życie jest piękne z La Vie Est Belle L'Absolu ;-)

Julia Roberts i jej La Vie Est Belle przebojem wdarły się w serca kobiet. Mam wrażenie, że świat oszalał na punkcie zapachu Lancome, a ulice pełne są kobiet ciągnących za sobą aromat karmelizowanych owoców, ale wiecie co? W ogóle mi to nie przeszkadza! Co więcej -  całym sercem dołączyłam do ich grona ♥

czwartek, 16 marca 2017

Bielenda, Make-Up Academie i kolorowe bazy pod makijaż

Pewnie wiele z Was nie wyobraża sobie bez nich makijażu? Ja muszę przyznać, że raczej rzadko po nie sięgam, ale obok kolorowych i perłowo połyskujących kuleczek Make-Up Academie, Bielenda nie sposób przejść obojętnie. Producent proponuje nam trzy odcienie: różowy, perłowy i brązujący. Każda z baz ma inne zadanie, i tak po Pink Make-Up Primer warto sięgnąć, kiedy nasza skóra jest szara i zmęczona, po Pearl Make-Up Primer, kiedy chcemy by promieniała, i wreszcie po Bronze Make-Up Primer, kiedy marzymy, by nabrała słonecznego blasku. 


wtorek, 7 marca 2017

Regeneracja włosów z Cece Experto Repair

Lubię mieć ładne włosy, ale zupełnie nie mam serca do ich pielęgnacji. O ile całkiem nieźle orientuję się w tym, co służy mojej skórze, to przyznam, że brak mi cierpliwości do podobnego dopieszczania włosów. Jestem wierna przede wszystkim tym kosmetykom, które mnie nie uczulają, tak po prostu ;). Ogromny problem mam zwłaszcza z  szamponami, dopóki nie odkryłam tych bez SLS/SLES, mycie głowy każdorazowo  kończyło się nieprzyjemnym podrażnieniem skóry i reakcją alergiczną. Brr, naprawdę nic przyjemnego! Odżywki i maski muszą sobie z kolei radzić ze spustoszeniami po stylizacji - a więc negatywnymi skutkami farbowania, suszenia (uwielbiam szczotkę obrotową Rowenta) i prostowania, wierzcie mi, nie mają łatwo! Jak z tymi wyzwaniami poradziła sobie seria Experto Repair marki Cece of Sweden? Zapraszam do lektury :)


wtorek, 28 lutego 2017

Pielęgnacja włosów z John Masters Organics - odżywka w sprayu Zielona herbata i nagietek oraz nabłyszczający żel Shine On

Jakiś czas temu przyjrzałam się swoim kosmetykom do pielęgnacji włosów i odkryłam, że tęsknię za odżywkami bez spłukiwania, takimi, które mogę nałożyć na umyte już włosy i które dadzą mi złudzenie lepszej pielęgnacji. Zawsze nieco podejrzliwie patrzę na produkty, które producent każe mi dokładnie spłukać i to zaledwie po trzech minutach od aplikacji! 

środa, 22 lutego 2017

Norel? 4 razy na TAK!

Po długim okresie eksperymentów i nałogowego niemal testowania nowych kosmetyków, coraz częściej wracam do tego, co sprawdzone. Nie oznacza to wcale, że nie kusi mnie nowe - jeśli przestanie kusić znaczyć będzie, że straciłam świadomość lub odcięli mi dostęp do Internetu ;-) - ale zwyczajnie czasem dobrze jest oprzeć się o pewniaki. Takimi są dla mnie między innymi kosmetyki Norel i niemal wszystko wymienione w treści poniżej to stałe pozycje w mojej kosmetyczce. Niemal - bo jest też jedna nowość i o niej także chętnie Wam opowiem. Zapraszam dalej!


wtorek, 14 lutego 2017

Odwiedź ze mną Bella Toscana!

Najmilszym prezentem, jaki mogę sobie sprawić, jest podróż. Zwykle do miejsc nowych, nieznanych mi jeszcze, ale jest taki jeden moment w roku (urodziny!), w którym kierowana sentymentem wracam tam, gdzie wiem, że zawsze będzie mi dobrze - do Włoch ♥  Z zachwytem odkrywam nowe regiony, z radością myślę o tych, których odkrywanie ciągle przede mną i cieszę się na myśl o każdej podróży. Zwiedzanie Włoch to jak niespieszna uczta, wyśmienicie smakuje, tyle jeszcze przed nami, a najpiękniejsze w tym to, że wszystkie te pyszne kąski są niemal na wyciągniecie ręki ;)


czwartek, 2 lutego 2017

Givenchy, Poudre Premiere

Są takie kosmetyki, bez których trudno mi sobie wyobrazić moją kosmetyczkę i wśród nich z pewnością jest róż czy tusz do rzęs. Są i takie, bez których spokojnie mogę się obejść i do nich bezsprzecznie należy puder wykończeniowy. Chętnie pomijam go przede wszystkim dlatego, że nie lubię efektu zmatowionej skóry. Inny, nie mniej dla mnie istotny powód, jest taki, że im mniej warstw noszę na skórze, tym lepiej się czuję, a podkład, róż i/lub brązer to i tak aż nadto dla mnie. Kiedy jednak już decyduję się sięgnąć po puder  to chcę, aby był możliwie lekki i najlepiej niemal niewidoczny na twarzy. Nie musi matowić, powinien raczej scalać wszystko w jedną lekką całość, być dosłownie taką kropką nad i. Dobrze, jeśli przedłuża makijaż, pięknie jeśli dodatkowo delikatnie wygładza skórę i optycznie zmiękcza rysy. Do niedawna takim Graalem był dla mnie niedostępny już Cristalline Chanel, od pewnego czasu godnie zastępuje go Givenchy Poudre Premiere. I o nim ten wpis. 



wtorek, 24 stycznia 2017

MAC Huggable - Commotion i Extra Sweet

Uwielbiam soczyste odważne kolory na ustach kobiet, im bardziej wyraziste, tym większy jest mój zachwyt. Niestety sama w mocno umalowanych ustach czuję się jak dziecko, które dorwało się do pomadek rodzicielki, stąd moje wybory są zdecydowanie mniej odważne ;)  Jeśli więc pomadki to najchętniej półtransparentne -  z delikatną pigmentacją, połyskujące, o lekkim żelowym wykończeniu. I taka jest historia mojej sympatii do MAC Huggable Lipcolour - podoba mi się w nich wszystko, począwszy od przeuroczej nazwy, poprzez śliczny zapach maślanych ciasteczek, aż po cudownie naturalny efekt na ustach.

sobota, 7 stycznia 2017

Organique i Rytuał Kaszmirowy

Witajcie w Nowym Roku! I oby był lepszy niż ten poprzedni, a już na pewno chciałabym, aby  znalazło się w nim więcej czasu na przyjemności, a więc i na bloga ;-) Czego życzę sobie i Wam,  a tymczasem...